Sunday, 1 November 2026

Ostatni dzień października

W swój ostatni dzień październik obdarował nas spektakularną sobotą. Zaczęła się ona od mgieł porannych, mgieł snujących się w lasach i nad polami a już najbardziej od tych lekkich mgiełek nad Renem, jakby utworzonych pociągnięciami japońskiego pędzla. Ich istnienie było czymś na pograniczu rzeczywistości. Potem pierwsze promienie słońca uderzyły z mocą pokazując świat z nowej, późno-jesiennej perspektywy. Piękny świat, pełen wyrazistej, chłodnej energii. A potem, na krótko przyszła chmura, granatowa, tłumiąca radość poranka. Na szczęście nie trwała długo. Kiedy wróciłem do domu słońce, w całej swej krasie, rozświetlało liście, te pożółkłe oraz te intensywnie zaczerwieniałe liście bluszczu pnącego się po betonowym murku, takie piękne i takie delikatne że chciałoby się je pogłaskać, przytulić jak kota o futrze zgęstniałym przed zimą.

Pootwierałem wszystkie drzwi na taras wpuszczając świeże powietrze i parę wyschłych liści. W ostrym świetle nie dało się nie zauważyć że okna są od zbyt dawna niewymyte a na podłodze w wielu miejscach zebrały się kurzowe farfocle. Trzeba się było zabrać za sprzątanie. Po godzinie i kilku drobnych zwycięstwach w nadaremnej walce z kurzem siadłem na chwilę na tarasie. Ciepłe promienie słońca na skórze. "Wydarzyła mi uspokojenie ta chwila", jak napisał genialny Stachura. 

Taki moment jest dobry na jakąś spokojną myśl, spostrzeżenie z gatunku tych opartych na kroku w tył, na ogarnięciu większego tematu. Na przykład intuicyjność mechaniki kwantowej. Większość fizyków, niby papugi, powtarza to stare stwierdzenie że mechanika kwantowa jest nieintuicyjna, niezrozumiała. A co jeśli jest dokładnie odwrotnie? Co jeśli nie widzi się rzeczywistości wyłącznie w kategoriach przyczyn i skutków, co jeśli nieustannie zauważa te wszystkie drobne acz nieprawdopodobne zdarzenia które wydają się nie mieć żadnych konsekwencji, te zdarzenia z których utkana jest większość tkaniny naszego życia? Czy dla kogoś kto tak patrzy na świat "dziwność" obiektów kwantowych nie jest czymś bardziej naturalnym niż Newtonowski kosmos wypełniony idealnie sprężystymi kulam których trajektorie można przewidywać z nieskończoną dokładnością?



No comments:

Post a Comment