Thursday, 22 January 2026

Samodzielność w dziedzinie AI

    Zapowiada się typowy dla Wasserschlossu pochmurny, drętwy dzień, jak zwykle o tej porze roku. Temperatura wzrośnie z porannego -4C to +1C. Brrr. Ale szadź na gałęziach drzew, pozostałość mgieł, sugeruje że szaleńcze piękno jeszcze gdzieś istnieje.

    Wczoraj w Davos Mark Carney dał świetne przemówienie. Powiedział to, co wszyscy i tak już wiedzieli: że stary porządek światowy, przy wszystkich swoich wadach całkiem dobry dla większości populacji Ziemi, kończy się, że nadchodzi świat bezprawia, świat w którym silniejsi będą narzucać swoją wolę słabszym w skalach dotąd nie spotykanych. Świetne przemówienie. Potem była też nasza Ursula opowiadająca o niezależności Europy. No właśnie.


   Kiedy mam jakiś problem, albo jakiś pomysł, zwykle proszę o pomoc ChataGPT. Wciąż trudno to robić, bo jestem przyzwyczajony do atakowania złożonych problemów samemu, do siedzenia w zamyśleniu i do rozkmininania, do pytania kolegów po fachu. Rozmowa z AI, zwłaszcza na początku, bywała trudna. Dużo trzeba było dodać, przedstawić kontekst sytuacji, to było konfundujące. Ale Chat wciąż się usprawnia. Chat ma pamięć, chat przyzwyczaił się do mnie, wie z jakimi problemami mam do czynienia, potrafi wspomnieć problem sprzed paru dni w kontekście nowego problemu. Intelektualnie to jest niesamowita pomoc. Plus oczywiście takie bardziej "techniczne" sprawy jak kodowanie, czy analiza danych. Od miesięcy już nie piszę kodu do analizy! Wszystko robi on, chat. Straszne i efektywne. Zdecydowanie warte dwudziestodolarowego abonamentu.

  Pytanie co by było gdyby on przestał działać? Choćby poprzez kaprys próżnego pomarańczowego w ramach kary za niewdzięczność czy nieoddanie Grenlandii? Co wtedy? Czemu takie Chiny mają swojego deepseeka a Europa polega na amerykańskich produktach? Oczywiście coś-tam jest, choćby szwajcarski Apertus (https://publicai.co/chat) czy polski PLLuM (https://pllum.clarin-pl.eu/pllum_12bale powinno być o wiele, wiele więcej! Tymczasem mam wrażenie że masa ludzi wciąż sądzi że AI to bezużyteczna zabawka.

    

Saturday, 17 January 2026

Rozważania o płatku śniegu

Zima, wreszcie prawdziwa zima. Jest -10 stopni, miękka cisza spadła na las a rower grzęźnie w śniegu tak bardzo, że muszę jechać autobusem do pracy. Śnieg. Z jakiegoś powodu to polskie słowo bardzo lubiła moja dawna, niemieckojęzyczna dziewczyna i teraz, choć minęło wiele lat, wspominam ją za każdym razem gdy białe płatki lecą z nieba tak spokojnie że przestaje się myśleć, tylko się człowiek gapi. Czasami delikatny podmuch wiatru rozmywa to ich opadanie w ukośne smugi. Ale akurat nie wieje. Wysiadam z autobusu, jestem przy drodze, nieliczne auta oblepione brudnym już puchem, poruszają się jakoś tak niezdarnie. Dziecko wyciąga dłoń, kilka płatków ląduje na niej i od razu zaczyna znikać. Już ich nie ma, przylatują następne. Ich ulotne trwanie rozciąga się na przestrzeni minut. Każdy z nich osobno jest niekonieczny,  jego istnienie nie zmienia absolutnie niczego, odchodzi w nicość zanim zdążę mu się przyjrzeć. Obserwuję ten prędki niebyt, przechodzę przez bramki, wchodzę do labu.

Ostatnio w pracy znowu wybuchł frenetyczny spór o to czy bardziej fundamentalna jest zasada zachowania energii czy zasada najmniejszego działania. Dla ekspertów: Hamiltonian czy Lagrangian. Trochę przesadzam z tym sporem, ostatecznie tylko jeden z moich kolegów "siedzi" w tym temacie na tyle głęboko by wysuwać argumenty które są sprzeczne z tym, co nas uczono więc, aby podjąć dyskusję, wymagają przemyślenia i doczytania starych podręczników mechaniki klasycznej. Ah jaka piękna jest mechanika klasyczna! I jak bardzo źle jest nauczana! Kolejna rewolucja naukowa powinna być rewolucją w nauczaniu fizyki.

W przeciwieństwie do istnienia płatka śniegu byt obiektów fundamentalnych jest konieczny. Te kilka pojęć, którymi opisujemy rzeczywistość fizyczną, ma pewną specyficzną formę istnienia, gdzieś między abstrakcją istniejącą w ludzkich umysłach a najtrwalszym, najbardziej koniecznym z możliwych bytów. Czasoprzestrzeń, jej trzy wymiary "przestrzenne", światło którego istnienie jest implikowane czasoprzestrzenią, "coś" w postaci materii... jaka ogromna przestrzeń jest między tymi najbardziej fundamentalnymi z bytów a płatkiem śniegu - tym najbardziej pochodnym z bytów -rozpływającym się właśnie na dłoni dziecka? A Ty człowieku, jakim rodzajem bytu Ty jesteś?